Bloog Wirtualna Polska
Są 937 742 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

ZAWIESZAM BLOGA

piątek, 27 lipca 2007 13:37
Hey!!! Wbyaczcie ale teraz niestety
ZAWIESZAM BLOGA

ponieważ nie mam teraz czasu na ciągłe siedzenie przy komputerze:/ Mam jeszcze cztery inne blogi. Postaram się jak najszybciej dodać ciąg dlaszy opowieści. (nie martwcie się Miśka wyjdzie z tego) Napiszę kilka wierszy mojego autorstwa:D Mam wiele marzeń... mniej więcej łączą się one z pisaniem blogów: wiersze itd. chodzi o ,,popularnoś" Jestem baaaardzo nieśmiała,ale postaram się to pokonać;p Bo chcę zpostac w przyszłosci kimś sławnym:D Dobra to tyle o mnie:) Bloga zawiesze na tydzien, aby uporzątkować pozostałe. Serdecznie pozdrawiem!!!:D Dziękuje za wszystkie komentarze:)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2190982,trackback

komentarze (16) | dodaj komentarz

Koszmar...

niedziela, 22 lipca 2007 22:11
Niestety...moja wena twórcza zawiodła... zmęczenie było zbyt wielkie. Nie mogłam wczoraj wcale się skupić, tylko jedno mi było w głowie...,,sen" Długi, spokojny sen... Niesamowite jest to, że w śnie można spełnić swoje pragnienia... Sniło mi się, że kogoś pokochałam... Nie wiem kto to był, ale to ktoś wyjątkowy:) Czyżby był to znak? Czy spotkam kogoś nowego? Tego jedynego, który przytuli, pocieszy, który poprostu przy mnie będzie! Kurcze, tak mi sie nie cche iść do szkoły. Nie mam po co...Nie!! Co ja mówie! Mam:) Pójdę, bo wiem, ze czekają tam na mnie moje przyjaciółki:) Ale gdy tylko pomyśle o... tej Aśce, to aż mnie skręca;/ Nie lubie jej bardzo i ona mnie też nie lubi. Ale staram się zapomnieć to co mi zrobiła...staram się, ponieważ człowiek, który nienawidzi drugiego człowieka jest niewierzący... Nie wierzy w Boga!!! A to jest straszne:( Ja naprawdę chciałabym jej to wszystko zapomnieć, podejsć, podać ręke, ale nie potrafię:( Proszę tylko o przebaczenie:( Ale, czy nie jest świństwem zdrada??? Prawda, ze jest!!! A ona, tak poprostu...eh;/ smutne:( Ona poprostu mnie ośmieszyła:( Przyjaźniłam się z nią... Ale ona to wykożystala, powiedziałam jej kilka sekretów, a na drugi dzień pół szkoły o tym wiedziało. No co?? To moja wina, że zakochałam się w męszczyźnie o wiele lat starszym? Nie...to nie moja wina...ja poprostu jestem zafascynowana, tym co on robi...To mądry człowiek, piosenkarz... Ma tak piękny glos...zły człowiek nie mógł by dostać taki wielkiego daru...Niektórzy pomimo, że mają głos(ale są tego nie godni)nie mają szansy tego wykorzystać...Kurcze;/ Za 10 minut autobus! A ja nawet nie zjadłam śniadania...Trudno i tak prawie nic nie jem:( Lece się szybko umyć i ubrać!!
- Julka, co ty tak długo robisz?!- Jak zawsze z oburzeniem zapytała mama...No co ja moge robić??
-no do szkoły się szykuje...juz nie pamiętasz?? Robie to od przedszkola...-I znowu mam zły humor...Nie potrafię nawet porozmawiać normalnie z własną matką...
-Przestań się tak do mnie odzywać!!! Jeszcze zobaczysz!! Zabronie ci się spotykać z tymi twoimi koleżankami i oglądać tv!!! A o komórce i internecie to nawet nie wspomnę!!! Nauczysz się w końcu szanować matke!!!
Trzasnełam drzwiami...szkoda mi się z rana kłucić...autobus czeka. kurde, czy ona nigdy nie zrozumie, że tki sposub jest zly? To prowadzi mnie do coraz to wiekszego bunty przeciw rodzicom...Rodzicom?? Hmm...no tak mam jeszcze ojca. Super koleś! Tyle, ze widzimy się 30 minut dziennie. On wraca niby z pracy o 23:30. Dziwne, zę aż od 5 rano  zaczyna pracę... Tak długo to chyba nikt nie pracuje...Starzy ciągle się kłucą...wyśmienity przykład dla dziecka... Obym ja taka nie była:( Dlaczego akurat dzisiaj o tym myśle...? nie wiem... O dziewczyny!!! Jeju jak super!!!:D
- Cześć dziewczyny:D A gdzie jest Alex???
-Blanka, super wyglądasz w tej nowej bluzce!!:D
Fajna odpowiedź...ale ja bym wolala jednak wiedzieć gdzie jest Alex...przecież Miśka jest jej siorą i z nią mieszka...to chyba oczywiste... Nie wiem dlaczego, ale czuje niepokuj w sercu...
-No ciesze się, mi też się podoba, ale Miśka co jest z Alex??
Cisza...
-A ty Angel nci nie wiesz??
- Wiem...chodź nie chcialabym...
Czułam, ze zaraz zemgleje!!!
-Blanka...wiesz...wczoraj byłam z rodzinką na imprezie z okazji jakiś tam urodzin ciotki... Miśka oczywiscie pokłuciła się ze swoim chlopakiem...
-Taa... ten śliczny brunecik-Kondradek...Nienawidze go!!!
Gdy Angel to powiedziała an myśl mi przyszło, ze Miśka coś sobie przez niego zrobiła...:(
- O kurka, autobus... Dobra opowiemy dalej ci w szkole w autobusie nie ma warunków...wiesz Aśka i jej super spółka;/
Widać Blanka nie chciała mi opowiedzieć co sie naprawde stało...i zmieniała temat...Aśka?? Przecież zawsze ją ignorowalyśmy...O co chodzi?
No nie!!! jeszcze tego brakowało!!! Nasze super stars-Aśka, Kaśka, Ada i Paulina zajeły nasze miejsca.... Wrrrr zaraz jej coś powiem!!!!
-Oślepłas?? Tu my zawsze siadałyśmy!!! Wynoś się stąd! Jestem taka wnerwiona...zaraz się na nią  rzucę!!!
- No ej, Blana wyluzuj...Idź poszukaj nowego miejsca...od dziś my tu siadamy:D
-Hahaha
no ta...piękne słowa Aśki...i ten smiech tych pustych dziewczyn!!! Bleee!!!
-Weź idź się schowaj... Nie chce mi sie na ciebie patrzec...a co wiecej gadać...
Odeszłam, a za mną moje kochane przyjaciółki...Musiałyśmy siedziec na miejscu tych wrednych dziewczyn!!!
...No i jesteśmy...szkoła...eh;/ Dziś jeszcze będzie pytać z chemii. Swietnie, nic nie umiem:( Znowu dostane 1... To już trzecia pała z chemii;/ Kurde żebym tylko nie była zagrożona:(
-Blanka...no więc..wczoraj poszłam z Alex pogadać... Szłysmy do parku...Zadzonił do mnei telefon-mama...no nie! powiedzialam Alex, żeby poczekała, ale ona byłą zamyślona i zapłakana szła w stronę parku...Nigdzie nie było pasów;/Nie wiedziałm kiedy...Alex leżała cała zakrwawiona na ulicy...a obok stal samochud...Jezu, ja nie wiedziałam, ze jej coś się stanie!!! Ja nie chciałam tego!!!
Te słowa Miśki mnie zamurowały...Jak to się moglo stać???? po chwili wszystkie płakałysmy.... To straszne...:(
Jedna z nas właśnie leży w cięszkim stanie w szpitalu!!! I nie daj Boże, że zagraża jej śmierć!!! To jest okropne!!! Dlaczego tam jest?? Co ona zrobiła??? To nie ona zdradziła Kondrada...to on ją zostawił...
-Nie!!! Ja go zaraz udusze!!!!
Krzykneła Angel...A kogo zobaczyła...szczęśliwego Kondradka tulącego się do Aśki!!!!! To juz przesada!!! To co widze jest żałosne...Ciekawe czy on wie co się stało z Miśką...
-Dobra Angel, uspokuj się...wiesz jaka jest Aśka? A Kondrad się od niej niczym już nie różni. Nie warto nawet obok kogoś takiego przechodzić...
-Masz rację, ale to jest niesprawiedliwe!!!!
Wykrzyczała Angel...Jak ja dobrze ją rozumiem:(
-Nie chce mi się siedzieć w tej głupiej szkole!!! Chodźcie pójdziemy na autobus i odwiedzimy Miske...
-No dobra Alex...tylko, ze musu być z nami jakaś dorosła osoba.
-Blanka! Mamy legitymacje, to powinno wystarczyć...
I pojechałyśmy...Byłam bardzo smutna i czułam strach, ale nie przez nauczycielką, że powie coś mojje mamie, tylko przed tym co zobacze...Boję się:(
I słusznie się bałam...Bo to co zobaczyłam nie było przyjemne...;/ A a tym bardziej, ze to Miśka tam leżała...Lewa ręka złamana...Głowa obandazowana....To było straszne:( A do tego Miśka nie była pzytomna...Gadałyśmy do niej, ciekawe czy nas słyszała. Możliwe...ale czały czas beczłyśmy:( Pielęgniarka wkońcu przyszła i kazała nam iść do domów. Mówiła, że Miśka musi odpocząć. No dobra...nie bardzo chciałyśmy iść, ale jak trzeba to trudno:(
-Miśka trzymaj się...Do zobaczenia....
Tak brzmiały słowa Angel...Ja z Alex nie mogłyśmy nic z siebi wydusić. Z opuszczonymi głowami wyszłysmy z sali, w której leżała Miśka:( Boło nam bardzo smutno i nie chciało nam się wracać do szkoły, więc poszłyśmy do swoich domów...Smutne, zrozpaczone, zamyślane, przygnębione..można by tak było wymieniać nieskończenie...Bo takie wydarzenie jest okropne:( Najblizsza pryjaciółka w szpitalu:( Straszne....Pożegnałyśmy się...łzy w oczach...
-Uważajcie na siebie...-Powiedziałam, nie chcę aby Alex i angel coś się stało! W odpowiedzi usłyszałam od nich to samo...
-Ty też na siebie uważaj...
Nie mialam siły kłucić się z mamą, więc od razu poszłam bez zadnego obiadu,do swojego pokoju... Było mi okropnie słabo...ciągle kręciło się w glowie, zbieralo na wymioty...Pomyślałam ze to ze strachu...Ale przyczyną chyba było to, że nic od rana nie jadłam...Plecak żuciłam w kąt pokoju...Zapłakana położyłam się na łuzku...Modliła się aby Miśka z tego wyszła.....Nie mogłam na chwile przestać o niej myśleć....nie mogłam...:(
                                 


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2173516,trackback

komentarze (19) | dodaj komentarz

Kim jestem?

sobota, 21 lipca 2007 23:09
Witam Was serdecznie! Jestem Julia, na drugie mam Róża ale niektórzy mówią na mnie Blanka.  Na nazwisko mam Sanarska. Jestem nastolatką,a dokładnie czterynastolatką. Mam 162cm wzrostu. Waże 49kg, mam dość długie włosy ich kolor to piękny ciemny bląd. Oczy mam zielone-życie szalone...hm możliwe. Staram się być dla ludzi miła, choć nie zawsze mi na to pozwalają. Dla innych wydaje się być normalną, przeciętną, szarą czyli tak samo można powiedzieć, że nic nie znaczącą dziewczyną. Ale jak każda,mam swoje problemy. Chciałabym się ich pozbyć, ale mi ciężko... Trudno być  kimś więcej niż tylko zwykłym ,,zerem" Ale ja mam marzenia... Chcę się uczyć, być w życiu kimś!! Chciałabym być piosenkarką, tancerką, lub uczyć tańca. Ostatnio zastanawiam się nad marzeniem z dzieciństwa...Aktorka albo modelka. No cóż... co do aktorki to muszę być bardziej pewna siebie, ale jak? A co do modelki, to lepiej się nie wypowiem. To nie na moją urodę:( Jestem za niska, za mały biust, za gruba!!! Ludzie!! O co chodzi w tym świecie?? Dlaczego mamy tak wiele pragnień, dlaczego krzywdzimy siebie nawzajem?? Co tak naprawdę trzeba robić, aby nie mieć zmartwień, być dobrym człowiekiem? Nie wiem... Choć ciagle staram się zrozumieć. Jest tyle sławnych osób, tyle autorytetów, ale zazwyczaj nigdy ich nie spotkamy, albo nieśmiałosć nam na to nie pozala. Świat jest taki wielki, jest tyle zagadek... tyle nie wyjaśnionych spraw, tyle problemów, a ja staram się to wszystko zrozumieć, lecz nadal odpowiedzią jest męczące ,,nie wiem" Być może to co myśle jest głupie, nie ważne dla innych, ale dla mnie się to liczy! Czlowiek bez marzeń jest szary:( Ja, chociaż mogę sie wydawać taka, nie jestem zwykłą, szarą osobą!!!Mam swoje życie, swoje cele, pragnienia, marzenia, problemy, chwile szczęścia... To wszystko co powinniście o mnie się teraz dowiedzieć. Mam przyjaciółki. Trzy najbliższe mi osoby: ,,Alex"(Ola), ,,Miśka"(Marcelina) i ,,Angel"(Angela). Moje najdrosze przyjaciółki:) Ja je poprostu kocham, jak moje siostry:) Miłość...te słowo jest dla mnie czymś wyjątkowym, jest darem z nieba, szczęściem, dopełnieniem siebie. To coś czego nie da się opsiać, można tylko napisać trochę drobnych skojarzeń...Bo Miłość to Morze...na którym chociaż nigdy nie byłeś nie zginiesz...Bo jest ta druga osoba przy tobie...bo czujesz się bezpieczny, masz dla kogo zyć i przetrwasz razem z tą drugą osobą wszystko co najgorsze... Zdrada??Co to za paskudne słowo!!! Jeśli się kogoś kocha to się go nie zdradzi...Nigdy!!! Never!!!! To nie jest mozliwe!!! Jak mozna stracić największy dar?? Jak można stracić ,,miłość" Tego nie można stracić..To jest za piękne... Skąd to wiem? Nie wiem skąd, ale coś mi podpowiada, ze to co pisze jest prawdziwe. Niestety ja nie przeżyłam czegoś tak pięknego, ale wierze, że i na mnie przyjdzie kolej...że i mi Bóg pozwoli kogos kochać, komuś ufać, być z kimś na dobre i na złe!!!  ,,Kochać  być kochanym to szczęście, tego nie da sie stracić" Rodzina...to także jeden z najpięknieszych darów, ale ja nie potrafię go docenić, cieszyć się nim:( Jestem przez to smutna:( Ale modlę się aby Bóg dodał mi sił i pomógł przemóć złoś która rodzi się w mym sercu... Dlaczego pyskuje? Bo coś mi się stalo? Coś się nie powiodło...Mam często zwachania nastroju... Jestem tak smutna, przygnębiona, że chce mi sie płakać, ale bez powodu...To dorastanie. Ale poradze sobie...wiem to... czuje, że ktoś na mnie czeka...że jest ktoś mi przeznaczony... Wyłaczam komputer... Idę spać? Nie wiem, wydaje mi się, ze pójdę i coś napiszę... Piękny, możliwe, ze beznadziejny wiersz... Ale napisze. Komputer wyłączony...Chce  mi się bardzo spać...Oczy same mi sie zamykają...Jestem na łużku...poddalam się, jestem zmęczona...czym? Całodziennym leżeniem przed telewizorem...Dobranoc mówię aniołowi stróżowi, który ciągle przy mnie jest...Dobranoc...   |-o zZ... zZ... zZ...
                   


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2170102,trackback

komentarze (25) | dodaj komentarz

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  2 049 (wersja testowa)

Ważne są tylko dni pełne szczęścia...

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

To już mineło...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O czym ten blog?

Na tym blogu piszę książkę, która opowidać będzie o życiu niby przeciętnej, szarej dziewczyny. Niezwykła historia w której będą chwile szczęscia, smutku...zawiedzienia...Miłość, przyjaźń, dorastanie t...

więcej...

Na tym blogu piszę książkę, która opowidać będzie o życiu niby przeciętnej, szarej dziewczyny. Niezwykła historia w której będą chwile szczęscia, smutku...zawiedzienia...Miłość, przyjaźń, dorastanie to główne tematy. Mam nadzie, że ta opowieść bardzo Was zainteresuje... I wszystko co tu będzie pisane, będzie tylko i wyłącznie mojego autorstwa.Pozdrawiam =)

schowaj...

Księga aniołów...

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.06.2011 10:21:53
  • autor: Rodolfo Hinsley
  • treść: Masz rewelacyjnego b...

Trochę informacji

Odwiedziny: 2049
(wersja testowa)
Wpisy
  • komentarze: 60
Księga gości: 2
Bloog istnieje od: 1762 dni

Lubię to